wtorek, 28 stycznia 2014

Rozdział 9


 Oczami Harry’ego

Wysiadłem z auta. Wszedłem do środka. Było cicho, za cicho. Zacząłem sprawdzać po kolej wszystkie pomieszczenia, w kuchni jej nie było, ale zrobiła obiad. Czyli jest w domu. Udałem na górę i po cichu otworzyłem drzwi do sypialni. Leżała taka bezbronna na łóżku. Usiadłem koło niej. Niepewnie zacząłem głaskać ją po ramieniu.
- Rose.. - odezwałem się.
Nic nie odpowiedziała, ale wiem, iż nie śpi.
- Otwórz oczy. - warknąłem.
Podniosła powieki i ukazała, że są zeszklone. Jakby zaraz miała zacząć płakać.
- Chodź, zjemy razem obiad. - złapałem ją za rękę, którą zaraz wyrwała.

- Nie chce. - burknęła.
Patrzyła się przed siebie. Na mnie nawet nie spojrzała.
- Spójrz na mnie. - powiedziałam.
Kiedy tego nie zrobiła, złapałem ją za podbródek i zmusiłem do tego, aby spojrzała mi prosto w oczy.
- Co chcesz w takim razie? - zapytałem.
- Iść do domu. - oznajmiła.
- Nie mogę ci na to pozwolić. - odparłem od razu.
- Albo jesz ze mną obiad, albo nie jesz nic. - wstałem i podałem jej dłoń.
Czekałem tak przez chwile, ale wzięła mnie za rękę i zeszliśmy na dół. Nie wiem, jak mam to zrobić, jak ją przeprosić. Nigdy tego nie robiłem. Jest to dla mnie trudna sytuacja.
- Usiądź, a ja przyniosę jedzenie. - pokazałem na krzesło w jadalni.
 

 Oczami Rose

Mam tego dosyć, mam dosyć jego. Tego, że mi rozkazuje. Muszę jakoś z tego miejsca uciec. Nie mam zamiaru spędzić tu ani sekundy dłużej. Patrzyłam tępo w szklany stół, kiedy przed nosem pojawił się talerz z jedzeniem.
- Jedz. - usiadł blisko mnie.
Nie będę się jego słuchać. Zjem, kiedy będę miała na to ochotę. Nie, kiedy on tego chce. Pukał widelcem w stół i patrzył się na mnie, kiedy zacznę jeść. Z chwilą coraz szybciej pukał. Zaczynał się denerwować.
- Jedz. - warknął.
- Nie. - spojrzałam się na niego.
Jego twarz była wściekła, oczy całe czarne. Uderzył ostatni raz widelcem, aż się wygiął, a stół pęk w jednym miejscu. Wstał, podniósł mnie i oparł o ścianę. Był tak, blisko, że czułam jego całe ciało napierające na mnie.
- Czemu to robisz? - syknął.
- Co? - załapał mnie za buzie.
- Co takiego robię? - spojrzałam mu prosto w oczy.
- Nie słuchasz się mnie! - walnął pięścią w ścianę.
- Mówiłem ci, że masz się mnie kurwa słuchać! - zamachnął się na mnie, ale po chwili opuściła rękę. Upadł na ziemie. Chowając twarz w dłoniach. Usiadłam koło niego i się przytuliłam. Nie wiem, co robię, ale zależy mi na nim. Objął mnie i przytulił mocno.
- Nie wiem jak mam cię przeprosić, nigdy tego nie robiłem. -przyznał.
- Wystarczy, jak powiesz jedno słowo. - popatrzyłam się na niego.
Nie miał już czarnych tęczówek, tylko znów piękne zielone, które tak bardzo lubiłam. Trzeba czasu, aby się zmienił. Poczekam.
- Przepraszam. - wyszeptał ledwo słyszalnie.
Przytulił mnie, najmocniej jak chyba potrafił. Kładąc głowę na moim ramieniu. Głaskałam go po plecach. Ciężko było mu to powiedzieć, widziałam to. Jeśli powiedział te trudne dla niego słowo, to znaczy tylko jedno. Zależy mu na mnie.
- Chodź, pojedziemy gdzieś. - wstał i podał mi rękę.
- Gdzie? - byłam zdziwiona.
- Zobaczysz. Idź. Przebierz się, a ja tu poczekam. - uśmiechnął się.
W końcu znów zobaczyłam jego piękne dołeczki, nie mogła się 


na niego dłużej gniewać.
Poszłam na górę do garderoby, gdzie było trochę kobiecych ubrań. Nie pytałam się, nawet czyje to są. Nie obchodziło mnie to. W zaskakująco szybkim tempie ubrałam się w oto piękną sukienkę i zeszłam szybciutko na dół. Chłopak złapał mnie za rękę i zaprowadził do auta. Jechaliśmy gdzieś z dziesięć minut. Gdy byliśmy na miejscu, zauważyłam, że jesteśmy na letnim festynie. Odbywa się on parę razy latem. Byłam na nim kilka razy, ale jakoś nie było zbyt fajnie. Może z brunetem będzie inaczej? Otworzył mi drzwi od samochodu i podał dłoń. Weszliśmy na plac, gdzie było pełno ludzi. Głośna muzyka, dużo maszyn, a w powietrzu dało się wyczuć zapach waty cukrowej, popcornu i jabłek w karmelu.
- Harry, po co tu przyjechaliśmy? - spojrzałam się na niego.
- W ramach przeprosin. - uśmiechnął się słodko.
- Chodź, wygram dla ciebie pluszaka. - zaciągnął mnie pod jakąś budkę.

Ciąg dalszy nastąpi....

Przepraszam, jak są jakieś błędy.

33 komentarze:

  1. zajebi*te *___* czekam na next! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział <3 czekam na kolejny który pewnie będzie równie dobry :D hihihi

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne czekam na NEXT
    W wolnej chwili zapraszam do mnie
    ----------> http://believeandyouwillsee-harry-scarlett.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebiste czekam na następne :-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie rozumiem cie! -.- W Affection (którego nienawidzę) piszesz bardzo DŁUGIE piszesz rozdziały, a tutaj na 3 minuty... -.-

    OdpowiedzUsuń
  6. zajebisty /Julcia:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajebisty czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeeeej <3
    jak słodkooo <3
    omnomnom <3
    Super rozdział, oby tak dalej ;)
    czekam na n :*

    OdpowiedzUsuń
  9. super <3 Czyli Hazza ma jednak uczucia ;P Czekam na next ;)
    I gorąco zapraszam na mojego nowego bloga:
    http://lifeisbrutal-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne! ;D Uwielbiam Twojego bloga. Czekam z niecierpliwością na każdy rozdział. Bardzo mi się podoba to co piszesz, masz talent. Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszym pisaniu c;

    OdpowiedzUsuń
  11. ŚWIETNY!! <3<3 juz nie mogę sie doczekac na następny rozdzial <3<3

    OdpowiedzUsuń
  12. Piszesz najlepsze imaginy!!! :) są cudowne, wciągające, jedyne w swoim rodzaju <3 jedyne co mogę zarzucić to to ze moglyby byc troszke dluzsze :*

    OdpowiedzUsuń
  13. swietny rozdzial! czekam na nexta ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobra dawaj następny bo nie wytrzymam <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Twój blog został nominowany do Versatile Blogger Award :) więcej informacji na : http://jednokierunkowe1d.blogspot.com/2014/01/versatile-blogger-award.html
    :)(:

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiesz, ogółem zamysł bloga i wgl bardzo mi się podoba. Ale wykonanie jest trochę takie ... no mogłoby być lepiej. Nie mam zamiaru cie tu krytykować , czy coś , ale chcę pomóc :) Unikaj powtórzeń, staraj się robić więcej opisów. Bo słowa , które piszesz są puste, a ja chciałabym 'widzieć' jak to wszystko wygląda. Mogłabyś opisywać z każdym dotykiem co się dzieje z Rose i wgl. Ogółem zawsze nie podoba mi się fakt, że bohaterowie tak szybko się zakochują, no ale tu nie jest aż tak źle, tylko mogłabyś bardziej to rozpisywać. Ogółem do fabuły nie mogę się przyczepić, bo pomysł jest naprawdę dobry :)
    Pozdrawiam i życzę weny!
    NatalieHS

    OdpowiedzUsuń
  17. czekam na kolejną częśc. ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. ooooooooooooooo daj nowego

    OdpowiedzUsuń
  19. Boski
    Pozdrawiam Julia.

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K