piątek, 3 stycznia 2014

Rozdział 1



  Spałam jak zabita. Śnił mi się właśnie cudowny sen, aż tu nagle zaczął dzwonić budzik. Prędko się obudziłam i jak poparzona podniosłam, po czym wyłączyłam to wkurzające urządzenie. Przeciągnęłam się, ziewając. Dziś znów do pracy. Nie chce mi się w ogóle. Nie mam ochoty i sił. Pracuję w małej kawiarence parę minut od mojego mieszkania. Chciałbym robić coś innego, ale wszędzie już szukałam. Londyn to duże miasto, ale jak nie jesteś sławny, to się po prostu nie liczysz. Tak mieszkam w Londynie. Wszyscy mówią, że to piękne miasto. Ja tak nie uważam. Sporo tu rozpuszczonych gwiazdek. Dajmy taki Harry Styles zarobił bardzo dużo pieniędzy i na razie przerwał swoją karierę. Prawdę mówiąc, to odechciało mu się być grzecznym chłopczykiem z zespołu. Tylko widać go w klubach, jak pije i zabawia się z dziewczynami. Zespół się rozpad, a ich sława powoli przemija. Media przestają się nimi interesować. Teraz są jak normalni milionerzy. Czasami słuchałam ich piosenek, ale to czasami. Wstałam i udałam się do łazienki. Mieszkam sama, od niedawna. Wyprowadziłam się z domu, bo dłużej bym nie zniosłabym tego, jak ojciec pije i wyżywa się na mnie. Kiedyś nawet mnie bił, ale jak podrosłam, nie pozwoliłam na takie traktowanie. Ubrałam się i umyłam zęby. Poszłam zrobić sobie śniadanie. Włączyłam radio i wzięłam się za robienie kanapek, właśnie leciała moja ulubiona piosenka. Kiedy miałam gotowy posiłek, usiadłam i zaczęłam jeść.

Radio

- A teraz wiadomość! Wczoraj w nocy został aresztowany Harry Styles! Prowadził po alkoholu i narkotykach!


Prędko wstałam i wyłączyłam radio. Wiedziałam, że tak kiedyś się stanie. On stacza się na dno. Zresztą co mnie to interesuje? Jego sprawa co robi. Nie obchodzi mnie czyjeś życie. Wzięłam drugie śniadanie i zachowałam do torebki. Włożyłam buty i wyszłam z domu do pracy.

  Droga minęła szybko. Dochodziła siódma trzydzieści, kiedy przekroczyłam próg budynku. Mia była już na miejscu, to moja przyjaciółka. Pracowałyśmy razem.
- Hej, wyspałaś się kochana? - powitała mnie radośnie dziewczyna.
- Tak sobie, a ty? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie.
- Bardzo. Był u mnie wczoraj mój chłopak. - uśmiechnęła się słodko.
Była zadowolona. Szczęściara.
- Ciesze się. - rzuciłam.
Nagle weszła szefowa.
- Dziewczyny do roboty o ósmej otwieramy. - oznajmiła.
- Przepraszamy. - odpowiedziałyśmy jednocześnie.
Nasza szefowa była bardzo miła i wyrozumiała. Dawała nam uczciwą pensje i urlopy. Wzięłyśmy się do roboty. Było trzeba zdjąć krzesełka, powycierać stoły i zaparzyć świeżą kawę. Dzień jak co dzień. Nic tak naprawdę ciekawego. Kiedy prawie wszystko było gotowe, zostało mi zaparzyć kawę. Lubię tę pracę. Nikt nas przynajmniej nie wyzyskuje.
- Otwieram! - krzyknęła brunetka.

  Wieczorem byłam bardzo zmęczona. Nogi odmawiały mi posłuszeństwa. Na dodatek zaczynała boleć mnie głowa.
- Nareszcie zamykamy! - obwieściłam uradowana.
Mimo że praca wydaje się łatwa, potrafi być ciężka.
- Duży był dziś ruch. - przyznała dziewczyna.
Szczerze mówiąc, bywał większy.
- A może szefowa da nam małą premie? - uśmiechnęłam się.
Przydałoby mi się trochę więcej gotówki. Nagle ni stąd, ni zowąd pojawiła się nasz pracodawczyni.
- Mowa o mnie? - spytała szefowa.
- Tak dałaby nam pani małą premie dziś? - zaśmiała się Mia.
- No nie wiem, czy dziewczyny zasłużyłyście. - odpowiedział.
A na jej twarzy pojawił się uśmiech.
- Prosimy! - błagałyśmy.
- A niech mi będzie! Dam wam dziś wynagrodzenie. - ogłosiła.
Uwielbiam moją szefową.
- Dziękujemy! - znów odpowiedziałyśmy razem.
Za moment poszłam z Mią po cotygodniową pensję. Nie narzekałam na zarobki. Są w normie.
- Dziewczyny posprzątajcie jeszcze i jesteście wolne na dziś. - poinformowała nas.
Sprzątania nie było dużo wraz z Mią prędko to ogarnęłyśmy. Uwijałam się szybko, gdyż chciałabym być już w domu. Kiedy skończyłyśmy, zamknęłyśmy kawiarnie i się pożegnałyśmy.
Wracałam do domu. Było już dość późno wieczorem. Cieszyłam się, iż jutro mam wolne. Założyłam słuchawki i włączyłam sobie moją ulubioną playlistę. Do domu miałam kawałek drogi.

Ciąg dalszy nastąpi..

26 komentarzy:

  1. Opowiadanie zapowiada się świetnie! ^^ Będę wpadać bardzo często i czytać ;) Już nie mogę doczekać się następnej części :D

    http://because-love-can-be-eternal.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Super się zaczyna! Czekam na kolejną część! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. super <3
    Jak bd next, to napisz mi w wiadomości prywatnej.
    Ja nazywam się Karol Magierowski.

    OdpowiedzUsuń
  4. aa dalej ♥ super się zapowiada

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się Zajebiście ^^ Czekam na next !! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się świetnie <33
    zapraszam do mnie
    http://ostatniechwile.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Boskie, świetne i wgl. Będę czytać na 100 % i oczywiście obserwuje ;)
    W wolnym czasie zapraszam do mnie: http://summerlove-1d.blogspot.com/
    będzie mi miło jeśli skomentujesz, a może i zaobserwujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne! Super! WOW!
    Czekam Na Next i życzę weny! ;******
    http://1d-one-little-thing.blogspot.com/

    Horanowaxxx:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie <3 czekam na kolejny super rozdział kocie ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialnie, czekam na nn;* <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Możesz usunąć weryfikację obrazkową w komentarzach plis <3

    OdpowiedzUsuń
  12. KIedy następny rozdział? <33333

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest boskie :) /jedyne co mogłabyś ograniczyć to powtórzenia , to wtedy bardziej urozmaici tekst. No i większe opisy :) Ale to dopiero pierwszy rozdział , więc lecę spr co bd dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nawet fajne, ale bardziej Amy zamiast Emi, było by bardziej poprawnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. możesz zmienić Trzcinkę bo źle się czyta

    OdpowiedzUsuń
  16. Zł? Poważnie? XD

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie sje zapowiada ! Bede tu wpadać i komentowac

    OdpowiedzUsuń
  18. Super rozdział
    pozdrawiam Julia

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K