wtorek, 25 lutego 2014

Rozdział 14


Siedziałem ciągle na tym korytarzu. Patrzyłem się na wszystko i wszystkich. Ludzi przybywało, ubywało, a ja nadal nic nie wiedziałem o mojej Rose. Zaczynałem się stresować.
- A jak nie żyje? - przelatywały mi takie myśli.
- Przestań Styles! - próbowałem się opanować.
Wstałem i podszedłem do okna. Nie mogłem wysiedzieć. Co chwilę patrzyłem się na zegarek. Czas leciał strasznie wolno. Jedna minuta trwała dla mnie jak dziesięć minut. Wnet usłyszałem gruby męski głos.
- Pan Styles? - zapytał.
Odwróciłem się na pięcie i zobaczyłem lekarza. Podszedłem do niego. Mężczyzna mojej wysokości brunet.
- Tak. - odpowiedziałem.
- Mam dla pana wiadomość w sprawie pańskiej żony. - oznajmił.
- Słucham. - zacząłem się strasznie denerwować.
- Udało się ją uratować. - poinformował mnie.
Odetchnąłem z wielką ulgą. Kamień z serca mi spadł. Niezmiernie się cieszyłem, chociaż nie było tego po mnie widać. Właśnie miałem ucałować tego doktora, ale w porę się opanowałem.

- Dziękuje doktorze. - uścisnąłem jego dłoń.
- Proszę. Robiłem tylko to, co do mnie należy. - uśmiechnął się.
- Mogę do niej pójść? - spytałem niepewnie.
- Oczywiście, ale śpi. Proszę jej nie budzić. Leży w sali dwieście trzydzieści cztery. - oświadczył. Oddaliłem się w poszukiwaniu sali, w której śpi moja ukochana. Trochę mi to zajęło. Zanim się
spostrzegłem, że ja jestem na pierwszym piętrze. Rose jest na ósmym. Więc im prędzej wsiadłem do windy. Kiedy zbliżałem się do pokoju, dwieście trzydzieści cztery w mojej głowie roiło się od myśli.
- Jak ona nie będzie chciała mnie widzieć? -rozmyślałem, stojąc na środku.
Iść? Czy nie iść? O to jest pytanie.

- Styles! Przecież nikt nie będzie tobą rządził! - byłem zły na samego siebie. Wszedłem do pomieszczenia. Dookoła było ciemno. Prócz tych sprzętów, do których była podłączona dziewczyna. Na środku było tylko jedno łóżko, na którym leżała. Do tego dwa fotele i telewizor plazmowy na ścianie. Podszedłem bliżej. Usiadłem koło niej i spojrzałem na ręce. Był całe zabandażowane. Powoli i cichutko oddychała tak jak mała bezbronna sarenka. Jest teraz bezpieczna. Ponieważ jestem przy niej. Nigdy nie zostawię jej samej. Nie wiem, co jej może jeszcze strzelić do głowy. Złapałem ją za rękę. Gładziłem wewnętrzną stronę opuszkami palców. Nachyliłem się nad nią i pocałowałem w usta. Były one zimne.

Oczami Rose
 

Otworzyłam powoli oczy. Wszystko było zamazane. Mrugnęłam dwa razy i obraz wrócił do normy. Ręce bolały cholernie mocno. Zobaczyłam śpiącego Stylesa, który trzymał mnie za dłoń. Spojrzałam się w drugą stronę. Dostrzegłam kroplówkę, którą właśnie przyjmowałam. Miło z jego strony, że jest przy mnie, ale tak jest mi smutno. Chodzi o jego zachowanie. Gdyby się nie opanował, już dawno byłabym przez niego zgwałcona. Odepchnęłam jego dłoń. Podniosłam się i wstałam. Odłączyłam od tych wszystkich rzeczy. Chciałam udać się do toalety, ale ktoś mi nie pozwolił.
- Gdzie się wybierasz? - usłyszałam zachrypnięty głos chłopaka.
- Do łazienki. Myślałam, że śpisz. - odpowiedziałam.
- Czuwałem, aby nic ci się nie stało. - wyjaśnił.
- To mogę iść do toalety? - zapytałam z nadzieją.
- Sama? Nie. - prychnął.
Wstał z fotela i podszedł do mnie.
- Nawet w łazience nie wolno być mi samej? - byłam zła.
- Nie po tym, co odstawiłaś. - burknął.
- Albo idziesz ze mną, albo wcale. - warknął.
Zaciągnął mnie do pomieszczenia. Po czym je zamknął na klucz. Oparł się o ścianę i przeczesał swoje włosy dłonią. Patrzył się, ale chyba nie wpadł na pomysł, aby się odwrócić. Kretyn.
- Długo będę czekać? - spytałam poirytowana.
- Na co? - zapytał zdziwiony.
- Na to, kiedy się odwrócisz. - fuknęłam.
- Po co? Widziałem cię już nago. - uśmiechnął się, przy tym pokazując swoje dołeczki.
- Nie życzę sobie, żebyś patrzył się na mnie, jak robię siku. - powiedziałam wściekła. Serio nie mogę. Nie chce. Wstydzę się. Wiem, że widział mnie już nago, ale krępuje się przed nim.
- Dobrze, dobrze już się odwracam. - zrobił jakąś głupią minę i się obrócił.
Mogłam w końcu załatwić swoją potrzebę. Kiedy skończyłam, wstałam i miałam umyć ręce. Niestety Harry objął mnie w pasie. Obrócił, złapał za pośladki i posadził na umywalce. Odgarnął niesforny kosmyk moich włosów z twarz. Patrząc mi się prosto w oczy.
- Jeszcze raz zrobisz coś takiego, a nie wiem, co ci zrobię. - spoważniał.
- Postaram się zmienić, ale nie wiem, czy mi się to uda. Więc słuchaj się mnie, a wszystko będzie dobrze. - oparł czoło o moje.
- Harry.. - próbowałam coś wykrztusić z siebie.
- Cii.. - uciszył mnie.
Muskał swoim wargami moje usta. Zaczął mnie powoli całować. Z taką zachłannością, że nie nikt nie był mu w sposób tego przerwać. Nawet ja. Jego język penetrował moje wnętrze. Zrobiłam się mokra. Jeszcze nigdy tak się nie całowałam, ale musiałam to przerwać, aby nie posunął się za daleko. Oderwałam się od niego, trzymając rękę na jego torsie. Jego oddech był przyspieszony. Dało się również zauważyć spore wybrzuszenie w kroczu. Było to trochę śmieszne, ale nie dziwie się mu. Też mam na niego ochotę. Wstałam i stanęłam koło drzwi. Zaraz wybuchnę śmiechem.
- Ulżyj sobie, bo ci zaraz spodnie w kroczu pękną. - zaśmiała się i wyszłam.
Jego mina? Bezcenna. Położyłam się z powrotem i chciałam podpiąć do tych sprzętów, ale nie było to takie łatwe jak wcześniej. Znów wstałam. Postanowiłam znaleźć jakąś pielęgniarkę, aby mi pomogła. Harry niech się trochę po bawi. Jak wyszłam na korytarz, od razu zauważyłam pokój pielęgniarek.
- Przepraszam. - zapukałam w drzwi.
- Co pani tu robi? - zezłościła się kobieta.
- Ja.. - nawet nie dała mi do kończyć.
- Proszę szybko wracać do łóżka. - zaprowadziła mnie.
Gdy sobie poszła, włączyłam telewizor. Czekałam, jak Harry wróci. Nie mogła się opanować ze śmiechu i zaczęłam śmiać się na całą salę. Rose opanuj się. Próbowałam się uspokoić, ale nie wychodziło mi zbyt dobrze. Raptownie drzwi z łazienki uchyliły się i wyszedł Styles. Kiedy go zobaczyłam, jeszcze bardziej zaczęłam się śmiać.
- Bardzo śmieszne. - był zawstydzony.
- Przepraszam. -spuściłam głowę, ale nadal chichotałam.
Nagle nachylił się nade mną. Czułam jego oddech na mojej szyi. Był bardzo blisko.
- Słuchaj. Pojadę po parę twoich rzeczy i przy okazji kupię ci coś dojedzenie. - oznajmił.
- Dobrze. - odparłam.
- Będziesz grzeczna? - zakładał marynarkę.
- Będę. - przyznałam.
Zbliżył się znów do mnie. Cmoknął mnie w czoło i wyszedł, a ja położyłam się, aby po oglądać kreskówki. Czas leciała w tym szpitalu strasznie wolno. Chce do domu. Niespodziewanie do sali wszedł lekarz.
- Dzień dobry. - przywitał się.
- Jak się pani czuje? - stanął przy moje karcie.
- Dobrze. - odpowiedziałam.
- A czemu pani to zrobiła? - spytał.
- Ponieważ.. - próbowałam coś wymyślić, ale nie mogłam.
- Wie pani, jak mąż się o panią martwił? - zakomunikował.
- Jaki mąż? - spytałam zdziwiona.
- No Pan Styles, to pani nie jest jego żoną? - zdziwił się.
- No tak. Zapomniałam. - było mi głupio, ale za to Styles ma wpierdol.
Zrobiłam z siebie niezłą idiotkę.
- Niedługo panią powinnyśmy wypisać. - odparł i wyszedł.
No to Harry sobie nagrabił, ale z drugiej strony to jest nawet urocze.

Ciąg dalszy nastąpi..

Przepraszam, jak są jakieś błędy.

58 komentarzy:

  1. jaka niespodzianka?! gadaj! + czadowy rozdział !! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialne I kocham cie <3 ale postaraj sie troche szybciej dodawaj nowe rozdzialy

    OdpowiedzUsuń
  3. Obserwuje.(chyba) rozdział świetny i chce jeszcze i jeszcze...i Ha Ha Ha Harry taci swój rezon.xd
    Dobra ja mam ferie (nie wiem ale chyba ty też)
    Spadam na kręgle.
    I czekam na next!!!!
    PS
    Weny życze.
    PS po Ps
    Może wpadniesz do mnie?
    PS po PSx2
    Oto linki
    http://supernatural-1d-ff.blogspot.com/
    http://whow-harrystyles.blogspot.com/
    http://happily-onedirection-fanfiction.blogspot.com/
    http://black-liampayne.blogspot.com/
    http://me-and-crazy-1d.blogspot.com/
    Mam nadzieje że wpadniesz i skomentujesz.
    Albo chociaż komuś polecisz bo tylko jeden z nich jest czytany.
    PS po PSx3
    I love you!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zawsze genialny rozdział !! <3
    Harry w łazience musi sobie ulżyć ... OMG śmieje się z tego nadal hihihi
    Uroczo postąpił że powiedział że to jego żona, ale Rose się zdziwiła :) hehe
    Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ! :)
    Ps. Obserwuje twojego bloga :)
    Pozdrawiam Nats <3

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny rozdział, jak zawsze następny pls :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tak w ogóle dziś są moje urodziny może dodała byś jeszcze jeden rozdział? Plose:) :D

      Usuń
    2. Wszystkiego Naj :) <3

      Usuń
  6. boskie czekam na next <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zawsze świetne. Z każdym następnym rozdziałem jest jeszcze lepszy :D pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mega *.* Haha xd Czekam na next ;3 ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. rhghjashsuenvjkfjwfji jejku przepiękne <3
    piszesz tak bosko, zazdro talentu ;*
    nie moge się doczekać następnego rozdziału i niespodzianki *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. zajebisty i dawaj niespodziankę i czekam i zapraszm do mnie www.zycie-nie-ma-granic.blogspot.com /Julcia :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie piszesz czekam na nowy <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak zawsze cudny..<3 Szybko next.;*

    OdpowiedzUsuń
  13. ♥ Więcej niż tysiąc słów XD

    OdpowiedzUsuń
  14. świetnie sie to czyta jeszcze jak wyobraża się to sobie to juz w ogóle jak w kinie . Powinni to zekranizować ;) / julla

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialny rozdział !! Czekam na nexta ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudne masz ogromny talent czekam na nexta :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja już go obserwuję.
    Jaką niespodziankę? Uwielbiam niespodzianki.

    OdpowiedzUsuń
  18. łe szkoda że nie mam konta :( ale zawsze komętuję :) i mam nadzieje że twuj blog osiągnie wielki sukces :) a i czekam na niespodziankę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne, czekam na next !!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Niespodzianka ? wow czekam z niecierpliwością :D czekam na następny rozdział :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Siemka <3 boskiee <3

    OdpowiedzUsuń
  22. To jest świetne <3 kocham to ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bosz!!!!!!!! Cu- DO!!!! <3 ?Czekam a next ;**
    Zapraszma:
    http://nig-d-y.blogspot.com/
    http://lifeisbrutal-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. jejejejeejej <3 Beauty :D
    hahahahaha xd śmiechowa jesteś xd Idź Sobie dogodź, bo Ci spodnie w kroczu pękną xd hahaha xd
    No ogólnie to rozdział zajebisty i czekam na niespodziankę :D <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne i czekam na kolejny rozdział w Affection <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Niech on nie mówi na nią baby i niech ona postara mu sie sprzeciwić. Poza tym jest cudo/ martyna xx

    OdpowiedzUsuń
  27. o matko mateńko matulu !! świetne ! czytam to już 9 raz i nie mogę przestać ! jesteś genialna <3 chce więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. boze najlepszy blog jaki czytam.. na prawde lepszego nie ma . nie moge sie doczekać następnej części

    OdpowiedzUsuń
  29. No nie moge sie doczekac niespodzianki...blog kocham strasznie ! :** / wercia wercia

    OdpowiedzUsuń
  30. Zwariuje.Dodaj szybko nn plis !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Moglabys co tydzien dodawac nowy rozdzial? Swietne opowiadanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award wiecej informacji na http://nazawszeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. chyba albo i na pewno uzależniłam sie od twoich blogów są tak idealne że po prostu pare razy dziennie wchodze tutaj albo na affection i patrze czy nie ma nowych rozdziałów i jak są to na serio skacze z radości W OGÒLE TO RAZDZIAŁ JAK ZAWSZE ŚWIETNY I OCZYWIŚCIE CZEKAM NA NEXTT <3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetny rozdział czekam na next! ^^

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny ;*
    Rose powinna mu dać nauczkę i nie wybaczyć mu tak szybko :c

    OdpowiedzUsuń
  36. GENIALNY ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  37. bosz błągam wstaw szybko następny <3 *.*
    P.s. świetnie piszesz

    OdpowiedzUsuń
  38. Piekny czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  39. Genialne ♥ Jesteś po prostu cudowna! Świetny rozdział tak jak inne :) Bosz.. Brak mi słów! No... świetne, piękne, cudowne, genialne... jdhjdnrjdndjfjrbdisn

    OdpowiedzUsuń
  40. <3 dodasz dzisiaj nowy?

    OdpowiedzUsuń
  41. Przestań pisać ciągle 'baby' bo to meega wkurwia ;p

    OdpowiedzUsuń
  42. świetne i urocze

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K