niedziela, 11 maja 2014

Rozdział 24


Oczami Harrego

Otworzyłem oczy upewniając się czy Rose nadal jest przy mnie. Leżała wtulona w mój tors. Miałem straszny sen. W nim moja ukochana zostawiła mnie, dlatego innego. Na szczęście był to tylko sen. Objąłem ją jeszcze mocniej. Gładziłem dłonią po głowie. Tak bardzo ją kocham. Przyznam się, że z początku chodziło mi tylko o seks. Teraz jest moją obsesją. Niech ktoś mi ją tylko tknie, a zabiję. Ja mam prawo tylko dotykać Rose. Delikatnie sunąłem dziewczynę ze mnie i wstałem. Zwinnym ruchem wciągnąłem na siebie bokserki, a następnie spodnie. Wyszedłem z sypialni jak najbardziej ciszej, aby tylko nie obudzić mojego skarbu. Zszedłem na dół udając się prosto do salonu. Sprawdzić, co porabia Malik z Louisem. Leżeli oglądając telewizję.

- Hej. - usiadłem na fotelu.
- Cześć. - ledwo, co odpowiedzieli.
Wyglądali na bardzo zmęczonych. Mieli przekrwione oczy od alkoholu. Ogóle wyglądali jak zombie.
- Kac? - zaśmiałem się.
- Nie gadaj. - machnął ręką brunet.
- A ty nie masz? -z dziwił się mulat.
- Nie. - uśmiechnąłem się.
- Nie dziw się Zayn. Przecież sam słyszałeś jak wczoraj się bzykali. - odparł Louis.
Wraz z Zaynem zaczęli się śmiać. Mogę się założyć, że wzajemnie walili sobie przy tym.
- Przecież spaliście. - byłem zdziwiony.
- Spaliśmy, ale nas obudziliście. - oznajmił Zayn.
- Prawidłowo. Mogę się założyć, że wy tak nie macie. - byłem z siebie dumny.
- Stary żebyś tylko wiedział, co ja wyrabiam z Vanessą. - odparł ubierając się powoli Malik.
- No chłopaki, ale na pewno nie przebijcie mnie i Eleanor. - uśmiechnął się brunet.
- Nie wiem i nie chce wiedzieć. - zaśmiałem się.
 
Pogadaliśmy jeszcze o naszej pracy i umówiliśmy się na grilla. Gdzieś pół godziny później chłopaki pojechali do siebie. Posprzątałem po naszej wczorajszej zabawie. Trochę mi to zajęło, ale nie chce, aby dziewczyna to robiłam. Postanowiłem zadzwonić do lekarza, aby umówić Rose na USG. Chce w stu procentach wiedzieć, że jest w ciąży. Gdy to będę wiedział będę mógł powiedzieć o wszystkim mojej rodzinie. Moja mama wie już o brunetce. Powiedziałem jej, na co się niezmiernie ucieszyła i zaprosiła na obiad. Cieszy się, że w końcu znalazłem tą jedyną. Tak samo Gemma nie może się doczekać, aby jej poznać. Postanowiłem zrobić mojej królewnie śniadanie. Teraz powinna dużo jeść. Więc zrobię naleśniki, gofry i koktajl truskawkowy. To wszystko zaniosę jej do łóżka. Mam nadzieje, że wyrobie się za nim się obudzi. Dziś nigdzie nie jadę. Tak samo jutro wolę zostać z Rose.
 
 Oczami Rose

Kiedy się obudziłam przypominałam sobie wczorajszą noc. Było nieziemsko, ale nie czułam przy sobie ciepła które było przy mnie za nim zasnęłam. Moje oczy powoli przyzwyczajały się do bardzo oświetlonego pomieszczenia. Podniosłam się i ujrzałam pustą przestrzeń koło siebie. Zrobiło mi się smutno, że Harrego nie ma. Wstałam przeciągając się. Podeszłam do okna. Mamy dziś naprawdę piękną pogodę. Ptaszki ćwierkają, słonko świeci, a niebo jest intensywnie niebieskie. Nie dostrzegłam ani jednej chmury. Nagle usłyszałam jakieś dziwne odgłosy na dole. Postanowiłam sprawdzić, co to. Tylko najpierw muszę się ubrać. Złapałam pierwszą lepszą bluzkę bruneta do tego szorty. Zeszłam cicho na dół. Zważając na to, że wprost ze schodów widać kuchnie wiedziałam już, kto robił te hałasy. Był to Harry. Krzątał się po kuchni przygotowując śniadanie. Zapachy drażniły moje podniebienie. Dzięki czemu robiłam się jeszcze bardziej głodna. Styles był tak zajęty, że nawet mnie nie zauważył. Więc podeszłam do niego bardzo cicho przytulając się od tyłu. Na co chłopak się przestraszył.
- Kochanie nie strasz mnie tak. - odwrócił się obejmując mnie w pasie.
- Przepraszam. - zrobiłam smutną minę.
- Chciałem zrobić ci niespodziankę i przynieść śniadanie do łóżka. Niestety musiałaś wstać i popsuć moje plany. - westchnął.
- Co się stało, że nie pojechałeś na jakąś waszą tajną akcje? - byłam bardzo zdziwiona.
- Wolałem zostać z tobą. - cmoknął mnie w usta.
- Chłopcy są jeszcze? - mam nadzieje iż nie.
- Nie, mogę dostać w końcu soczystego buziaka? - przegryzał dolną wargę.
- No nie wiem. - uśmiechnęłam się.
- Sam sobie wezmę. - wpił mi się w usta.
Naprawdę Harry mnie zadziwia. Zmienił się bardzo albo tak mi się wydaje. Kiedy loczek oderwał się ode mnie przytuliłam go mocno. Jest bardzo ważna osobą w moim życiu. Dzięki niemu znów kocham i jestem kochana. Nie miałam rodziny, a teraz właśnie mam. Ja, Harry i dziecko w drodze. Lepiej być nie może. Usiadłam patrząc się jak mój narzeczony kończy robić dla nas śniadanie. Obserwowałam każdy jego ruch. Napawałam się tym widokiem. Powiem szczerze pasują do niego te tatuaże. Bez nich dziwnie by wyglądał.
- Kochanie zapomniałem cię powiedzieć, że zapisałem cię lekarza. - poinformował mnie.
- Kiedy? - spytałam.
- Jutro na godzinę jedenastą do doktor Horan. - oświadczył.
- Rozumiem, ale to nie jest jakaś osoba z otoczenia Nialla Horana?
Byłam bardzo zaciekawiona. Ponieważ dużo osób chyba nie ma tego nazwiska. Zresztą niedawno Niall ożenił się z jakąś dziewczyną. Cały Londyn o tym huczał. Jak również że Horan nie zaprosił Harrego, Louisa i Zayna.
- Nie. - zmienił ton.
- Skąd wiesz? - zapytałam.
- Rose, przestań zadawać głupie pytania. Na całym świecie jest mnóstwo osób z tym nazwiskiem. - burknął.
- Właściwie to, czemu się nie przyjaźnisz dalej z Horanem? - zżerała mnie ciekawość.
- Skończ. - warknął.
Pobiegłam na górę do sypialni. Znów się na mnie wydziera. Przecież ja nawet nic nie zrobiłam. Usiadłam na łóżku. Chowając twarz w dłoniach. Nie wiem, co go tak zdenerwowało, ale jest to związane z blondynem. Ciekawe jest właśnie, że nie przyjaźni się z nim i Paynem. Być może, dlatego że oni nie są tak pojebani jak reszta? Zachciało im się kurwa jakiś gangów. Debile. Słyszałam ciężkie kroki, które się zbliżały. Jeśli mnie uderzy odchodzę. Wszedł do pomieszczenia. Usiadł koło mnie obejmując ręką.
- Rose. - próbował odsłonić moją twarz.
- Kotku.- całował mnie.
- Przepraszam, ale nie powinno cię to obchodzić. - powiedział.
- Powinno Harry. - spojrzałam się na niego.
- Ponieważ przyjaźniliście się pięć lata i nagle ty szedłeś na złą drogę wraz z Louisem i Malikiem.
- Przestań takie głupoty pierdolić. - syknął.
- Jakie? - fuknęłam.
- Takie, że szedłem na złą drogę. - prychnął.
- Głupoty? Czyli ty nie uważasz, że robisz złe rzeczy?
- Nie. - odparł.
- Czyli zabijanie ludzi jest dobre? - wstałam.
- Harry czy ty siebie słyszysz? - byłam bardzo wściekła.
- Uspokój się. - wyciągnął papierosy.
- Jak mam się uspokoić? Jak? - krzyknęłam.
- Przesadzasz. - podpalił szluga.
- To szkodzi dziecku. - pokazałam ręką na paczkę papierosów.
- Ja nie jestem w ciąży. - zaśmiał się wypuszczając dym z ust.
- Widać jak troszczysz się o nasze zdrowie. - w kącikach oczu zaczęły mi zbierać się palące łzy.
Zbiegłam na dół do kuchni, aby nie wdychać tego smrodu i zjeść to, co zrobił mój zasrany królewicz. Byłam tak bardzo głodna, że zjadłam wszystko. Naprawdę sporo tego przygotował. W końcu nie mam się, czego dziwić. Jem teraz za dwojga. Siedziałam wpatrzona w pustą przestrzeń. Mimowolnie na moim policzku zaczynały pojawiać się łzy. Jestem wrażliwą sobą. Nie chce się z nim kłócić. Z nikim nie lubię się kłócić. Chce, aby tylko był ze mną szczery. Mówił mi całą prawdę. Tą dobrą jak i złą. Harry ma tak naprawdę dwa życia. Jedno z nich to życie gangstera, który mam mnóstwo tajemnic. Z kolei druga odmiana Stylesa jest inna. Jest miłym i opiekuńczym chłopakiem. Potrafi kochać, troszczyć się i przede wszystkim nie być takim chujem, jakiego poznałam na początku.
 

 Oczami Harrego

Kiedyś powiem jej prawdę, ale nie w tej chwili. Najważniejsze jest to abym ją przeprosić. Ma rację nie powinienem  palić w jej otoczeniu, ale jak się denerwuje to sięgam po to gówno. Dokończyłem papierosa i zszedłem na dół. Zauważyłem ją jak siedziała przy stole. Patrzyła się w pustą przestrzeń przed siebie. Uklęknąłem koło niej kładąc dłoń na jej kolanie.
- Rose nie chce się kłócić. - przyznałem.
- Ja też nie chce. - spojrzała się na mnie.
- Przepraszam. - powiedziałem.
Brunetka wstała i przytuliła się do mnie. Tuliłem ją bardzo mocno. Szeptałem na ucho jak bardzo ją kocham. Lubię jak się przytulamy. Czuje się wtedy potrzebny.

Ciąg dalszy nastąpi..

Przepraszam jak są błędy.

80 komentarzy:

  1. Jezu, nareszcie ! Ja tak czekałam !! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejuuu <3 Szkoda, że długo czekamy na rozdział w twoim blogu "feeling" Rozdział zajebisty, kocham te twoje opowiadania :D
    Jest jakiś hejter? Ja się z moją przyjaciółką rozprawie za hejt na twoim blogu XDDD

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie będę już chyba tego czytać ani innych Twoivh blogów bo strasznie to zaniedbujesz. Jak się pisze to jedno i systematycznie a nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam że mam kurwa szkołę :)

      Usuń
    2. Ej anonimie ale jest też takie coś jak życie prywatne i chyba pisze że kolejne rozdziały będą dodawane co niedziele czy poniedziałek czy jakiś inny dzień... I właśnie są dodawane systematycznie... P.S Zajebisty rozdział czekam na kolejne ! :))

      Usuń
    3. Słuchaj anonimie. Chyba każdy ma jakieś zajęcia i SZKOŁĘ. A pisze się dla przyjemności, odprężenia. Jak Ci nie pasuje to po prostu nie czytaj, a nie piszesz takie komentarze. Dziękuję /Doma

      + rozdział świetny <3

      Usuń
    4. Rozumiem że masz szkołę ale jeżeli masz tak dużo pracy w niej to zabierz się za 1 bloga a nie 3. Nie masz czasu na 1 a prowadzisz 3..

      Usuń
    5. Dobra anonimku najlepiej to się oznacz, a nie piszesz anonimowo, ona robi to co kocha :) Ja tak samo. Nie pasuje Ci to wypierdalaj stąd, nie wchodź nie czytaj i nie komentuj! Dziękuje :)

      Usuń
  4. Zgadzam się z anonimem wyzej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nominowałam cię do Liebster Award, więcej na moim blogu: http://onedirectinloveme.blogspot.com/ POWODZENIA :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zajebisty! ♥ Na każdy twój rozdział z niecierpliwością! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudny rozdzial! *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest po prostu zajebiste ! Już się nie mogę doczekać kolejnej części! ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Cuuudo!!! :* Kocham tego imagina! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje imaginy są najlepsze! Nie mogę się doczekać następnej częśći! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nudny. 100 kom?? serio??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, ale nie będę ciągle pisać o przemocy i seksie jak chcesz coś w tym stylu to zapraszam na redtube. Będę pisać tak jak mi sie podoba :*

      Usuń
    2. Nudne.... aha 3 razy nie dziękujemy do widzenia, miło było poznać. :)
      Właśnie cud,miód,malina ! :)

      Usuń
  12. Nic dodać nic ująć! *o* :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aaaaaaa zajebisty jak zawsze. .czekam

    OdpowiedzUsuń
  14. A oni jak zawsze się kłócą. ..czekam

    OdpowiedzUsuń
  15. świetne kochana, świetne <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny jak zawsze ;* ~Justyna :**

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słuchaj tych hejtów bo piszesz naprawdę cudownie.!! ^.^

    OdpowiedzUsuń
  18. Boskie <3 *_*

    OdpowiedzUsuń
  19. Lepsze niż książka

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze, że się pogodzili :) Ciekawi mnie sprawa z Niallem :)
    Super

    Zapraszam do siebie(http://same-mistake-again-1d.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham tooo! *.*

    OdpowiedzUsuń
  22. Awww...

    Zapraszam www.destiny-harrystylesff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetne
    Nie martw się ja będę dalej czytać nawet jak ciebie bie będzie przez 2 miesiące

    OdpowiedzUsuń
  24. Super, super , super <3 a co do tych aninimków wyżej to one Ci zazdroszczą zajebistego bloga <3 kc <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Jejuu *_* Jakie słodkie *_* Oby więcje się nie kłócili Rose nie może sie denerwować !! <3 <3
    Czekam na next :* : *

    OdpowiedzUsuń
  26. świetny rozdział :) oby następny był szybko ;p

    OdpowiedzUsuń
  27. Boże cudowny po prsotu!<3

    OdpowiedzUsuń
  28. Nareszcie tak sie ciesze kocham to opowiadanie :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Zajebisty jak zawsze. Kocham czytać twoje blogi <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Jesteś świetna !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeeeest! Nareszcie nastepny wspanialy rozdzial! :D Czekam na next'a

    OdpowiedzUsuń
  32. <3 Szantarzystka. XD Boski rozdział . :**
    ~D,

    OdpowiedzUsuń
  33. fajne ;)
    wdl mnie zajeła bys sie pisaniem jednego skoro juz to robisz a nie kilku ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetne <3 Szybko next ;)
    Zapraszam do mnie ;*
    http://nig-d-y.blogspot.com/
    http://lifeisbrutal-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. jestttttttt superrrrrrrrrrrr

    OdpowiedzUsuń
  36. Jesteś naprawdę dobrą pisarką. Czytam każdy twój blog od początku i muszę przyznać że trzeba mieć głowę aby coś takiego wymyślić a ty robisz to na 3 bloga. Jesteś fantastyczną dziewczyną i nie przejmuj się hejtami. Hejterzy byli i będą bo zazdroszczą. Piszesz świetnie każdy twój rozdział czytam parę razy. I naprawdę ciesze się że rozdziały są co tydzień bo na innych blogach są nawet co miesiąc więc tak jest dobrze. Kocham ciebie, twoje blogi i stronki ♥ /Twoja wierna fanka :*

    OdpowiedzUsuń
  37. super super cudowny rozdzial!!!

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie wiem który to Feeling, ale ci wybaczam

    OdpowiedzUsuń
  39. KOCHAM <33333

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetne! co się stało z 1D.. ;c ?
    Pisz szyybko next :*

    OdpowiedzUsuń
  41. .
    Czyli przewidujesz im jeszcze dwa lata i sie 1D rospadnie ?
    To nawet moj ojczym przewiduje im jeszcze z jakies 10 lat xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Chce aby 1D przetrwało jak najdłużej, ale w moim opowiadaniu jest inaczej :D

      Usuń
  42. jesteś niemożliwa

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetne! Po prostu KOCHAM! Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału.

    Zapraszam do mnie: http://storyofone-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam nadzeję że Harry niczego nie odwali i bd razem .... byłoby Happy :D XoXo

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja tak tylko przelotem, bo chciałam obejrzeć szablonik StrayHeart ^^
    Cóż... nie przeczytałam do końca. Bardzo możliwe, że historia jest ciekawa mimo, że fanfiction, które nie pozwala aż tak bardzo rozwinąć swojej wyobraźni zwłaszcza, jeśli chodzi o postacie. Jednak nie o tym.
    Zanim zacznę: nie jestem tutaj, żeby hejtować, bo to jest bez sensu. Chcę tylko wskazać Ci błędy ;P
    Cóż... byki się u ciebie zdarzają i to dość często, głównie dlatego ciężko mi to czytać. Tak, jak powyżej skomentowałaś - masz szkołę i założę się, że j. polski też, więc dlaczego robisz takie błędy? :c
    W pierwszym akapicie (bo tylko go zdołałam przeczytać) było tego mnóstwo, np.
    - "Odtworzyłem oczy upewniając się czy Rose nadal jest przy mnie." - przed imiesłowem przymiotnikowym czynnym powinien być przecinek, ponieważ tworzy on zdanie, czyli oddzielamy dwa zdania składniowe.
    - "Objąłem ją jeszcze mocniej. Gładziłem ręką po głowie" - aż się prosi zrobić z tego jedno zdanie: "Objąłem ją jeszcze mocniej i zacząłem gładzić ręką po głowie.", na przykład.
    - "Ja mam prawo tylko dotykać Rose." - totalnie zwalona składnia. Z tego zdania wynika, że jedyne, co on może robić, to dotykać Rose. xD Powinno być: "Tylko ja mam prawo dotykać Rose."
    - "Delikatnie sunąłem moją ukochaną ze mnie wstając" - 1. zsunąłem 2. Znowu imiesłów, jednak tutaj w ogóle nie pasuje. Lepiej byłoby napisać: "Delikatnie zsunąłem moją ukochaną ze mnie i wstałem z łóżka."
    - Przed "a" stawiamy przecinek ;)
    - I teraz największy facepalm ever. Przepraszam naprawdę... ale "jak najbardziej ciszej".... Boże zlituj się. "Cicho" jest wyrazem dwusylabowym, czyli się stopniuje. Najbardziej jest tutaj potrzebne, jak wata do oddychania...
    To chyba te takie najgorsze. Mam nadzieję, że nie pojedziesz mnie hejtem, czy coś, bo staram się tylko pomóc. Fanficki się ostatnio szerzą i to bardzo, więc fajnie by było, żeby chociaż mimo monotonnej tematyki były one pisane poprawną polszczyzną.
    Sama nie jestem geniuszem pisania i też często robię błędy, zwłaszcza składniowe (ooo, jak ja tego nienawidzę).
    Pozdrawiam,
    Eveline Dee. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ci za radę i szczerą opinie :)

      Usuń

Szablon by S1K