sobota, 16 sierpnia 2014

Rozdział 37


* Oczami Rose *

Właśnie jesteśmy w drodze do miasta Redditch hrabstwie Worcestershire gdzie urodził się ponoć Harry. Bynajmniej mi tak powiedział. Wszystko działo się tak szybko, że nie mogła powiedzieć nie. Spakowałam nas, Harry zabrał walizki. Ubrałam się i ruszyliśmy. Bałam się tego, jak przyjmie mnie jego mama i siostra, ale bardziej mama. Styles uspokajał mnie i gładził moje udo, co i tak nie poskutkowało. Co, jeśli nie jestem zbyt dobra dla Harry’ego? Myślałam nad tym wszystkim, dzięki czemu mogę jej się nie spodobać. Czułam, jak znów zaczyna mnie mdlić.
- Harry! -krzyknęłam, a chłopak podskoczył.
- Kobieto, nie widzisz, że prowadzę? -zrobił jakąś dziwną minę.
- Zatrzymaj się gdzieś. -rozkazałam.
- Znów chce ci się siusiu? Nie możesz poczekać, aż dojedziemy? Zostało.. -nie zdążył dokończyć.
- Kurwa, posłuchaj mnie idioto. Jeśli się nie zatrzymasz puszczę pawia w samochodzie. -syknęłam.
Było mi tak nie dobrze, że musiałam się na niego wydrzeć. Chłopak od razu przyhamował z piskiem opon i zjechał gdzieś do lasu. Modliłam się w duchu, aby nie zwrócić śniadania. Kiedy tylko poczułam, że zatrzymał auto, rozpięłam migiem pasy i wyskoczyłam z samochodu. Oddaliłam się trochę i w samą porę. Wszystko, co zjadłam, zwróciłam. Jak tylko skończyłam, usłyszałam jak on, do mnie podchodzi. Odwróciłam się i popchnęłam go ręką, aby nie patrzył.
- Harry nie. -rzuciłam zawstydzona.
- Martwię się o ciebie kochanie. -powiedział.
- Po prostu było mi nie dobrze i tyle. -wytarłam dłonią usta i podniosłam głowę.
Rozmawiałam jeszcze z brunetem dłuższą chwilę, po czym znów udaliśmy się do czarnego terenowego pojazdu. Coś jest nie tak. Ciągle mnie mdli, ale chyba wiem czemu. W moim życiu jest za dużo stres. Nagle w radiu zaczynała się piosenka One Direction, ale Harry jak zwykle przełączył na inną stacje. Zespół już dawno się rozpad, a mimo tego ciągle jest na topie. Nie raz pojawią się jacyś paparazzi, ale nie mogą się zbliżać, a fani? Styles ich przegania. Nie raz jak odbywa się przy mnie taka sytuacja, to robi mi się smutno. Może dlatego nikt już nie zwraca na niego większej uwagi i tak samo jest z Louisem. Za to Niall i Liam ciągle są w centrum zainteresowania. Westchnęłam rozczarowana jego postawą i zobaczyłam tablicę z wielkim napisem.

' Witamy w Redditch! '

Nim się spostrzegłam, Harry zaparkował auto na podjeździe rodzinnego nie za dużego domku. Okrążył samochodu dookoła i otworzy mi drzwi. Podałam mu dłoń i wysiadłam. Spojrzałam się na niego. Uśmiech nie schodził mu z twarzy.
- Gotowa? -zapytał rozbawiony.
Byłam całkowicie przerażona, a chłopak najwidoczniej miał z tego niezły ubaw. Zaciągnął mnie siłą. Podkreślam siłą pod białe drzwi i zadzwonił dzwonkiem. Moment później otworzyły się powoli drzwi i ujrzałam starszą kobietę. Brunet ciągle trzymał mnie za rękę i nie puszczał jej aż do chwili.
- Mama! -krzyknął radośnie chłopak.
- Harry! -rzuciła mu się w ramiona.
Przyglądałam się temu bacznie. Kobieta pokazała gestem, abyśmy weszli do środka. Więc tak zrobiliśmy. Wnętrze było urządzone mile i przytulnie. Na ścianach gościły same ciepłe kolory i rodzinne zdjęcia.
- Może przedstawisz mi Harry w końcu swoją narzeczoną? -uśmiechnęła się ciepło w moim kierunku.
- Mamo to jest Rose. Rose to jest Anne moja mama. -uśmiechnął się.
- Miło mi cię wreszcie poznać Rose. -rzuciła się na mnie, przytulając.
Było to dziwne, ale miłe. Uśmiechnęłam się pod nosem i również ją przytuliłam.
- Mi Panią też. -odpowiedziałam, gdy puściła mnie.
Prawie mnie udusiła, ale przyznam się, że mi to zbytnio nie przeszkadzało. Może dlatego, że nie mam matki? Być może.
- Przestań! -krzyknęła.
- Ja ci dam Panią. Jesteśmy już praktycznie rodziną. Mamo, masz do mnie mówić i koniec kropka. -zaśmiała się i pogroziła palcem.
Nie sądziłam, że przywita mnie tak ciepło, ale jestem zaskoczona tym, że ona wie o mnie. Wychodzi na to, że Harry mówił jej. Cieszę się bardzo z tego powodu. Anne zaprosiła nas do salonu, gdzie rozmawialiśmy, a później pomogłam jej przygotować obiad. Kazała mi nic nie robić, ale byłoby mi głupio, jakbym jej nie pomogła.

~*~

Na dworze robiło się ciemno, a na zegarkach wybijała godzina osiemnasta. Pogoda jak na porę roku była okropna. Lada dzień zacznie padać śnieg. Wszystko szło doskonale. Kiedy zasiedliśmy do stołu, wróciła siostra Harry’ego. Przywitałam się z nią i od razu jakoś złapałyśmy kontakt. Razem po obiedzie posprzątałyśmy, aby odciążyć Anne i podałyśmy deser. Właśnie siedziałam w środku pomiędzy matką i córką. Oglądałyśmy zdjęcia rodzinne, a Harry w 
tym momencie wyszedł to toalety.
- Rose chcesz zobaczyć zdjęcie Harry’ego te, które ci wyrwał? -uśmiechnęła się Gemma.
Faktycznie na samym początku było jakieś zdjęcie, ale Harry zabrał je i gdzieś schował.
- Jasne. -odwzajemniałam uśmiech.
Byłam ciekawa, co na nim zobaczę. Może nagi mały Styles? Jakoś nie wyobrażam sobie tego. W duchu zaczęłam się śmiać i nie mogłam przestać. Dziewczyna wstała i wyszła z pomieszczenia. Zostałam sama z brunetką.
- Pamiętam ten dzień, jakby był wczoraj. -pokazała mi zdjęcie.
Był na nim mały Styles. Ubrany w przydużą koszulkę w paski zielono-białe, czarne rękawiczki, czapkę i w pieluszkę bez spodni. Wyglądał uroczo. Spojrzałam na Anne która przyglądała mi się z wielkim uśmiechem na twarzy.
- Cieszę się, że mój synek znalazł sobie kogoś takiego jak ty. Opiekuje się nim. -powiedziała.
Zrobiło mi się strasznie miło.
- Będę. Obiecuję mamo. -przysięgłam.
- Harry taki kiedyś nie był. Nie popieram tego, co robi, ale w głębi duszy nadal jest taki sam. -mówiła.
- Tak wie o tym, ale czasami zastanawiam się, czy on naprawdę mnie kocha. -odparłam.
- Rose kochana. Widzę, jak na ciebie patrzy. Jesteś dla niego ważna. Uwierz mi. -położyła rękę na moim ramieniu.
Słowa wypowiedziana z ust matki mojego narzeczonego uspokoiły mnie i utwierdziły w tym, że jego miłość jest prawdziwa. Chwilę później przyszła Gemma i pokazał mi fotografię. Mały Hazza. Uroczy. Awww. Nie wiem czemu, chciał ukryć to piękne zdjęcie. Poczułam na ramieniu wielkie dłonie. Zawsze je poznam. Odwróciłam się, a on ucałował mnie w policzek. Resztę czasu spędziliśmy rozmawiając, praktycznie na każdy temat, nawet o naszym ślubie. Nie potrzebnie martwiłam się na zapas. Nigdy nie chciałam wychodzić za mąż w zimę, ale chce być jak najszybciej Panią Styles.

* Oczami Harry’ego *

Usiadłem na fotelu i przyglądałem się, jak oglądają nasze fotografie rodzinne. Trzy najważniejsze kobiety w moim życiu w jednym miejscu. Czego chcieć więcej? Znaczy się, jest jedna taka rzecz. Dziecko, ale z czasem będziemy mieli. Na chwilę obecną jestem bardzo szczęśliwy i nie pozwolę, aby ktokolwiek to zepsuł. Zabiłbym. Uzgodniłem z Louisem, że w nocy wymknę się i wrócę do Londynu. Rose nie może się o niczym dowidzieć. Dlatego po prosiłem moją siostrę, aby jak wstanie i mnie jeszcze nie będzie, żeby ją wyciągnęła na zakupy. Kiedy mama i Gemma gdzieś się ulotniły, zaprowadziłem dziewczynę do mojego pokoju. Moja mama nic w nim nie zmieniała, więc nadal był dziecinny.
- Ładnie tu. -uśmiechnęła się, przeglądając moje pluszaki.
- Zabierzemy je do siebie dla naszego dziecka. -przyciągnąłem ją do siebie i objąłem w pasie.
- Jestem zmęczona. Pójdę wsiąść prysznic. -wyrwała się, zabierając potrzebne rzeczy i wyszła.
Westchnąłem i usiadłem na łóżku, ale jednak znów wstałem i udałem się do łazienki. Zamknąłem drzwi na zamek i rozebrałem się do naga. Wszedłem powoli do środka kabiny i położyłem moje dłonie na jej biodrach. Odgarnąłem jej włosy na bok. Moje usta wylądowały na jej karku. Brunetka odchyliła leciutka głowę do tyłu, opierając na moim ciele.
- Ufasz mi? -wymruczałem jej do ucha.
- Ufam, ale tam na dole jest twoja mama i siostra. -wyszeptała.
- Nie myśl o tym. -odpowiedziałem napalony.
Zacząłem masować jej jędrne piersi, przy tym nadal całując szyje. Czułem, jak jej sutki twardnieją. Ona zaś masowała dłonią mojego penisa. Lubię, kiedy go dotyka. Wtedy czuję się jak w siódmym niebie. Wbiłem się zębami w skórę brunetki, zostawiając po sobie siny ślad nazywany malinką. Dmuchnąłem lekko na podrażnione miejsce aż dostała ciarek.
- Wypnij się kochanie. -rozkazałem, a ona zamruczała jak kotka. 
Dziewczyna zrobiła to, co powiedziałem. Powoli wszedłem w nią do końca. Od razu ciszę przerwał jej donośny jęk, ale na drugi nie pozwoliłem. Chciałbym bardzo, aby jęczała, ponieważ bardziej mnie to podnieca, ale mama. Zakryłem jej usta jedną dłonią, a drugą złapałem za włosy. Z początku wchodziłem w nią powoli, ale z czasem zrobiłem się brutalny i pieprzyłem ją jak dziwkę, ciągnąc za kudły. Co chwilę nachylałem się nad nią, szepcząc jakieś zbereźne rzeczy, ale widać, że spodobało się jej, gdyż nie przerwała mi w ogóle. Ona zaś masowała swoją cipkę. Chociaż zakrywałem jej usta, to tak słychać było jej jęki, które jeszcze bardziej mnie nakręcały. Sam również pojękiwałem cicho. Było nam w chuj dobrze. Czułem, jak zbliża się szczyt.


Ciąg dalszy nastąpi..


Przepraszam za tak długą nie obecność, ale mam nadzieje, że wytrzymaliście. Mam do was prośbę. Każdy, kto czyta i ma możliwość skomentowanie niech to robi. Dzięki czemu rozdziały będą pojawiać się szybciej. Co sądzicie o rozdziale? Piszcie!
Zapraszam na nowy rozdział Feeling!

Przepraszam, jak są błędy.
Jeśli przeczytałeś/aś - Skomentuj!!

75 komentarzy:

  1. Jejuu swietny!!;*
    czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  2. ŚWIETNY ! Prosze szybko następny !! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepszy na świecie. Warto było czekać <3 <3 - Pecia

    OdpowiedzUsuń
  4. Super ;D Czekam na next i życzę dalszej weny ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Cud i miód !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeeeeej. :* Twój blog jest bez konkurencyjny. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Super <3 a kiedy będzie następny? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Awww *_* <3 Cudo, tyle mogę powiedzieć. Genialnieee napisany rozdział, z resztą jak wszystkie poprzednie. Zgadzam się z tym, że opowiadanie jest bezkonkurencyjne ! Jesteś niesamowita ! Czekam na next <333 ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Awww świetnee <33 K.C czekam na nextaa :* <33

    OdpowiedzUsuń
  10. Super <3 ~Justyna ;**

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny rozdział. Wydaje mi sie, że Rose jest w ciąży ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowny rozdział!
    Kocham!
    Nie moge doczekać się nn <3 :*
    Zapraszam do mnie...

    http://punk-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    http://changemymind-zaynmalik-fanfiction.blogspot.com/

    http://hellobaby-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    http://wondreams-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Mmmmm mały seksik <3 Uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zajebisty *-* Przez to że wymiotowała wydaje mi się że Rose jest w ciąży ^_^ Czekam na kolejny ; p

    OdpowiedzUsuń
  15. Niesamowity :* Ale mały Hazz musiał być przesłodki *.*
    Coś mi się wydaję, że ona jednak jest w ciąży <3 Byłoby zajebiście <3
    Czekam na następny!!! :*** <333

    http://different-world-1d.blogspot.com
    http://maniac-harrystylesff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Błagam dodaj szybko rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kobieto inspirujesz mnie ! Kocham twoje blogi. A rozdział idealny. Pozdrawiam Jednokierunkowo <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze proszę :*

    OdpowiedzUsuń
  19. świetny , czekam na next mam nadzieję ze będzie szybko <3

    OdpowiedzUsuń
  20. już się nie mogę doczekać następnego, a ten rozdział świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ona Jest W Ciązy.? xD Zajebisty...Boże To W Prysznicu Znowu xD Kocham <3 - Directioner ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Coś czuję że będą mieli duuużo dzieci

    OdpowiedzUsuń
  23. Rose jest w ciąży..lalalalalla hahah suuuper czekam sztbko na next! :*

    OdpowiedzUsuń
  24. nic dodać nic ując *.*

    OdpowiedzUsuń
  25. Ummm genialny rozdział *.*

    OdpowiedzUsuń
  26. A więc tak rozdział jest boski ! Nie wiem jak to robisz ale nie mogę przestać czytać twoich opowiadań !!
    Moim zdaniem Rose powinna być w ciąży i na jakiś czas odejść o Harrego po śmierci ojca aby dać mu nauczkę że nie może zabijać ludzi których jakiś stopniu są z nią powiązani :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham <3 Oczywiście, jak jakiś problem, HS to załatwi, teraz ojciecc... oj, bad boys xd <3 NEXT !
    http://still-the-one-ff.blogspot.com/ ---> Zapraszam ;3

    OdpowiedzUsuń
  28. o Matuchno jaki zajebisty uzależniłam sie od twojego bloga <3 kocham go i prosze daj szybko next<3 <3 <3 *u*

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeju *.* Ja mieszkałam w Redditch, a teraz jeżdżę tam na każde wakacje

    OdpowiedzUsuń
  30. Next prosze kc !

    OdpowiedzUsuń
  31. Mrrrrrrraśny <3 Dziś zaczęłam czytać przeczytałam wszystkie rozdziały i powiem szczerze że zazdroszczę Rose że poznała tak cudownego chłopaka......Też tak chce <3
    Czekam na nexta :**

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetny roździał <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  33. Kocham cię za ten bloog <3 rozdział świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie lubię pisać anonimowo ale nie mam konta Google.
    więc rozdział świetny,czekam z niecierpliwością na kolejny.
    Rose jest chyba w ciąży by najmniej wszystko na to wskazuje. Jejkuu byłoby cudownie. Harry pewnie oszalałby na punkcie dzidziusia i byłby wspaniałym ojcem :-) oni są cudowni. Twój blog jest cudowny, jest bezkonkurencyjny jak to ktoś powyżej napisał xd czekam na kolejny. Zycze weny.
    pozdrawiam :D // Iza :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Awww cudny <3
    tylko szkoda że taki krótki :(
    mam nadzieję że następny będzie dłuższy :)
    podro ;**

    OdpowiedzUsuń
  36. Boże, jakby Rose słyszała to co myśli Harry, to chyba zerwałaby z nim bez najmniejszych oporów. Niech ona nie będzie w ciąży. To by było troszeczkę przewidywalne. Niech dziecko będzie po ślubie. Ale najważniejsza jest Twoja decyzja, więc jak w zasadzie nie mam tu nic do gadania...
    PS- ale się wczułaś w tą scenę +18 Lmao

    OdpowiedzUsuń
  37. super !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  38. <3 Zajebistyy :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. niech on tego nie robi przecierz znowu straci jej zaufanie

    OdpowiedzUsuń
  40. Super jak zwykle :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. WOOOW! <3 kontynuuj szybko! czekałam z niecierpliwością! jesteś cudna!

    OdpowiedzUsuń
  42. jak zawsze genialny <3

    OdpowiedzUsuń
  43. OMG czy to na pewno ten blog? czegoś tu nie pomyliłam?
    boże cudnie to teraz wygląda a zdjęcie główne aw...boże jesteś ŚWIETNA! <3

    OdpowiedzUsuń
  44. świetny loool mój kolega sie w huj podniecił hahahaha -D

    OdpowiedzUsuń
  45. Ale odlot, jest... gorący... i mam nadzieję, ze tak już zostanie; czekam na następny; życzę weny...

    OdpowiedzUsuń
  46. MEGA !!! Czekam na next ;* / HaZzowa

    OdpowiedzUsuń
  47. Super :) kedy next??? Czekam <33

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam być miła czy szczera ?

    OdpowiedzUsuń
  49. boski jak zwykle z resztą :)

    OdpowiedzUsuń
  50. A Rose znowu w ciąży xd

    OdpowiedzUsuń
  51. hujowe nie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K