poniedziałek, 10 listopada 2014

Rozdział 48 - Boisz się mnie?






  Nie chciałam, aby to tak wyglądało. Nie pozostawił mi żadnego wyboru. Mówiłam mu małymi kroczkami, a on wyskakuje z pierścionkiem. To stanowczo za wcześnie. Nie chce się sparzyć po raz kolejny. Dość się przez niego wycierpiałam. Nie zamierzałam go skrzywdzić, ale niech postawi się w mojej sytuacja. Będzie na pewno wiedział, czemu odmówiłam. Atmosfera zmieniła się w zaskakująco szybkim tempie. Brunet milczał. Nie widzę jego twarzy. Nie mam pojęcia, o czym myśli. Wydaje mi się, że na dziś to będzie koniec. Denerwowałam się i nie wiem czemu, ale bałam wstać. Ręce zaczęły mi drżeć, jakby w pomieszczeniu panowało minus dwadzieścia stopni. Powoli podniosłam się i niepewnie zbliżyłam do chłopaka, stukając obcasami. Kiedy chciałam położyć dłoń na jego ramieniu, gwałtownie odwrócił się do mnie. Miał
zaciśnięte zęby, a jego oczy były całe czarne. Nie dobrze. Strach zaczął wkradać się do mojego ciała. Zrobiłam krok do tyłu tak dla bezpieczeństwa. Nic nie mówił, ale za to przeszywał mnie wzrokiem na wylot.
- Będzie lepiej, jak już sobie pójdę. -powiedziałam przyciszonym głosem.
Jeszcze chwila, a on wybuchnie. Jest wściekły. Powinnam szybko zniknąć mu z pola widzenia. Nie czekając na odpowiedz, ruszyłam szybkim krokiem w stronę windy. Nacisnęłam przycisk drżącą dłonią i czekałam. Panikowałam i strasznie się bałam. Zawsze się go bałam. Jego nastrój jest bardzo zmienny. Jak tylko drzwi rozsunęły się na boki, weszłam do środka i spojrzałam na niego. Obserwował mnie. Z jego twarzy nic nie można było rozszyfrować. Zaczęłam się jeszcze bardziej bać, gdyż drzwi się nie zamykały. Przyciskałam ciągle przycisk zamykający, ale nic się nie działo. Zerknęłam na niego i zobaczyłam, że idzie w moją stronę. Żołądek zaczął mi się zaciskać, a serce szybciej bić. Nagle metalowe drzwi powoli się zasuwały. Niestety on był szybszy. W ostatnim momencie postawił nogę w przejściu, a wrota ponownie rozsunęły się na boki. Przekroczył próg i wszedł do środka. Cofnęłam się, dając kroczka do tyłu. Gdy tylko on się zbliżał, to ja oddalałam. Niestety za trzecim razem uderzyłam o metalową ścianę i wiedziałam, że to koniec. Nie miałam gdzie uciec. Byłam w pułapce. Przybliżył się do mnie tak, że nasze ciała się stykały. Czułam go dokładnie. Moje ciało zaczęło drżeć jakbym była na coś chora. Miałam spuszczoną głowę i nie miałam odwagi, aby spojrzeć mu prosto w oczy.
- Boisz się mnie? -zapytał.
Oczywiście, że się go boję i nawet nie umiem tego powiedzieć. Przed oczami zaczęły mi się pojawiać momenty, kiedy mnie bił. Było to okropne. Czułam się wtedy jak nic nie warty śmieć i popychadło. Nigdy nie zasłużyłam sobie na takie traktowanie, ale wybaczyłam mu to, co kiedyś robił. Musiał mieć jakiś powód, ale nie wiem, czy znów to zniosę. Bronię go, ale wiem, że źle robię. Doskonale wiemy, że bił mnie, aby pokazać kto rządzi. Mimo to kocham go. Miłość jest ślepa. W drugiej połówce widzimy tylko te najlepsze rzeczy, a o gorszych po prostu zapominamy. Tak jakby ich nie było. Nie zwracamy na to najmniejsze uwagi, a powinniśmy. Kochamy tę osobę i jesteśmy w stanie nawet oddać za nią życie. Tak właśnie jest ze mną. Kocham Harry’ego i oddałaby za niego życie. Drzwi zamknęły się, a winda ruszyła. Staliśmy tak do chwili kiedy nie zjechała na parter. Nie mam zielonego pojęcia, co teraz będzie. Wyobrażam sobie najgorsze scenariusze.

  Nim opuściliśmy restauracje, Harry zapłacił za kolację. Cały czas byłam przy nim, gdyż kurczowo trzymał moją dłoń. Parę razy próbowałam się wyrwać, ale bez skutecznie. Wyszliśmy z budynku i właśnie kierowca otwierał nam drzwi od limuzyny, ale nie wsiadłam do środka. Nie mogłam. Moje ciało odmawiało posłuszeństwa.
- Wsiadaj Rose. -warknął przez zaciśnięte zęby.
Pokazał gestem, aby zajęła miejsce, ale zamiast tego cofnęłam się. Williama to szczerze mówiąc, nie obchodziło. Ma za to płacone więc całkowicie zapomniałam o nim. Niespodziewanie wpadłam na genialny pomysł.
- Chodźmy do jakiegoś klubu. -oznajmiłam.
Upiję go. Jeśli będzie pijany, to nic mi nie zrobi.

- Po jaką cholerę? -zapytał zdziwiony.
- Potańczyć i wypić drinka. -wzruszyłam ramionami.
Próbowałam powiedzieć to jak najmniej podejrzanie. Minęło trochę czasu, za nim cokolwiek zrobił. Zastanawiał się, czy to dobry pomysł. Być może również obmyślał jakiś niecny plan, który tak spali na panewce. Mam nadzieje, że nie wyczytał, o co mi tak naprawdę się rozchodzi. Odesłał swojego kierowcę, po czym zbliżył się do mnie. Wyciągnął dłoń w moją stronę i czekał, aż ją przyjmę. Nie ufnie podałam mu swoją. Trochę ochłoną albo mi się wydaje. Jak na chwilę obecna przestałam się go bać. Kiedy zbliżaliśmy się do najbliższego klubu, usłyszeć można było dudniącą muzykę. Całą drogę milczeliśmy, ale co krok zerkaliśmy na siebie. Gdy byliśmy w środku, miałam ochotę uciec jak najdalej stąd. W co ja się wpakowałam? Cholernie zaczęłam żałować, że na to wpadłam. Ludzi było co niemiara. Jedni ocierali się o siebie, a drudzy pili do nie przytomności. Spojrzałam na Stylesa. Uśmiechał się diabelsko, a w oczach miał dziwne iskierki. Nie pasowaliśmy tu. Byliśmy ubrani zbyt elegancko, ale nie przeszkadzało to mi ani chłopakowi. Zaciągnął mnie do baru i zamówił po drinku o nazwie orgazm. Jak wymawiał słowo orgazm, spojrzał się na mnie. Przez co zawstydziłam się i zarazem wściekłam.

  Harry wynajął loże, w której właśnie siedzieliśmy. Nie dawno otrzymaliśmy alkohol, ale jak na razie to on tylko pił. Zresztą nie miałam nawet najmniejszego zamiaru zacząć pić. Dopytywał się, kiedy w końcu coś wypiję, ale szybko zmieniałam temat.
- Co u Louisa? -spytałam.
Nie miałam pomysłów, o co się zapytać. Siedzieliśmy dość blisko siebie, utrzymując kontakt wzrokowy. Wszystko, co nas otaczało, mieliśmy naprawdę gdzieś. Brunetowi złość całkowicie przeszła i z tego powodu się cieszę. Nawet mogę przyznać, że spodobało mi się tu.
- Naprawdę chcesz wiedzieć co u Lou? -zaśmiał się.
Wiedział już, że specjalnie zmieniam temat, aby tylko nie odpowiedzieć na jego pytanie.
- Oczywiście, że chcę. -skłamałam.
Harry zaczął się głośno śmiać. Mimowolnie kąciki ust uniosły mi się ku górze. Jak on dobrze mnie zna.
- Wiesz, że nie umiesz kłamać? -przyznał.
Och brawo mój spryciarzu. Zaczęłam się śmiać, ale również obmyślać co mam powiedzieć jak się po raz kolejny zapyta, czemu nie piję. Niespodziewanie chłopak objął mnie ramieniem, przyciągając jeszcze bliżej do siebie i złożył delikatny pocałunek na moim policzku. Czułam się wspaniale, bo to było naprawdę urocze.
- Brakowało mi ciebie skarbie. -wymruczał mi do ucha.
O mój boże.
- Jesteś tylko moja, pamiętaj o tym. -obwieścił.
Naprawdę go nie rozumiem. Ma strasznie zmienny humor. Jeszcze parę minut temu bałam się go, a teraz pożądam.

* Oczami Harry’ego *

Czułem się strasznie, jak odrzuciła zaręczyny. Zabolało, ale potrzebowałem czasu, aby zrozumieć, czemu to zrobiła. Z początku wpadłem w szał i myślałem, że coś jej zrobię, ale udało mi się na tym zapanować. Nie chciałabym jej skrzywdzić. Może ma zadziorny charakter, ale właśnie to w niej mnie strasznie kręci. Będę o nią walczył z całych sił i nigdy już nie pozwolę odejść.
- Zatańczymy? -przegryzłem płatek jej ucha.
Czas się trochę zabawić. Kiwnęła głową na tak, przegryzając dolną wargę. Wyglądało to kurewsko seksownie. Wstaliśmy, kierując się w stronę parkietu. Trzymałem jej dłoń, bojąc, że się zgubi. Ogółem trzymam brunetkę blisko siebie, gdyż nie chce jej znów stracić. Weszliśmy na sam środek parkietu. Panował pół mrok i nim się spostrzegłem, odwróciła się do mnie tyłem. Ku mojemu zaskoczeniu to dziewczyna zaczęła pierwsza tańczyć. Byłem w szoku. Robiła to niesamowicie seksowanie i co chwilę ocierała się pośladkami o mojego penisa. Objąłem ją w pasie i mocniej przycisnąłem do siebie. Oboje poruszaliśmy się w rytmie muzyki.

Było mi bardzo dobrze. Moje jedna ręka powędrowała nieco wyżej. Przez materiał od sukienki ścisnąłem jej prawą pierś. Zacząłem całować brunetkę po szyi, pozostawiając mokre ślady. W moich spodniach powstawała wielka erekcja.
- Kochaj się ze mną Rose. -zamruczałem.
Musi się zgodzić. Musi, bo nie wytrzymam.
- Nie Harry. -odmówiła.
Dalej tańczyliśmy, a moje podniecenie wciąż rosło. Chcę ją pieprzyć, aż będzie krzyczeć moje imię. Pragnę tego. Pragnę Rose.
- Kochaj się ze mną. -powtórzyłem.




Ciąg dalszy nastąpi..


Przepraszam, że czekaliście i za przykrótki rozdział. Następny będzie dłuższy. Mam nadzieje, że się spodobało. 
Co o tym wszystkim sądzicie? Piszcie śmiało!
Kocham was i do następnego!
Proszę bardzo o komentowanie i pisanie w hashtagu #DIRTYLOVEFF

Przepraszam, jak są błędy.
Jeśli przeczytałeś/aś -Skomentuj!!

67 komentarzy:

  1. Świetny *.*
    Czekam na next..
    Omfds dobra przyznaje nie mogę się doczekać, więc lepiej się streszczaj:D
    ~Klaja

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział pomimo tego że krótki ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na next <3 Jest cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  4. W nastepnym rozdziale Rose powie Harremu o ciazy bo nie bedzie miala juz wymuwki , tak w koncu powiemu mu. A tak pozatym to rozdzial zajebisty !!! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może znajdzie WYMUWKE. ;)

      Usuń
  5. W najlepszym momencie skończył się rozdział nosz kurwa !! Ale zajebisty boże kocham jak piszesz <3 <3 <3 kiedy ona mu w końcu powie o tej ciąży no ile można ....aaaaaaaaaaaaaaa! !!! <3 <3 <3<3 <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh dlaczego taki krotki ja chcę więcej pliss niech będzie punktualnie w tą sobotę...

    OdpowiedzUsuń
  7. SUPER SUPER SUPER SUPER SUPER!! Czekam na kolejny! :D

    zapraszam do siebie :)

    http://my-summer-memories-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciąg dalszy nastąpi... :D Ale w takim momencie :D A co do rozdziału dfhjbdfjb <3 Kocham <3 Nie mogę się doczekać kiedy Rose powie Harry'emu, że jest w ciąży jkdfjhj <3 Naprawdę świetny rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudny rozdzial i ona chyba teraz mu powie ze jest w ciazy

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda że taki krótki ale bardo fajny
    Czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  11. No to jest po prostu niesamowite! ❤
    Weź mu wreszcie powiedz o ciąży, Rose :D
    No oni są tacy... Ughhhh, no są po prostu idealni ❤

    OdpowiedzUsuń
  12. OMG rozdział świetny !! <3
    Czekam na next kochana ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Boskie *.* Musialas skonczyc w takim momencie ??

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny! Nie spodziewałam się, że Harry będzie opanowany :)
    Myślę, że Rose powie, że jest w ciąży :)
    Czekam na nexta <33333

    Zapraszam:
    http://you-are-only-mine-fanfiction.blogspot.com/
    http://i-promise-i-will-never-leave-you.blogspot.com/
    http://fallen-angelstory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zwykle zajebisty *.* czekam na next <3333333333

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajna nazwa drinku :D i ta końcówka haha

    OdpowiedzUsuń
  17. zawsze przerywasz w najlepszym momencie xd końcówka najlepsza <3
    +
    +
    +
    zapraszam do siebie: http://revenge-harry-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. boże nie mogłam wytrzymać, strasznie długo czekałam... nie mogę się doczekać nexta. <3 Kocham to czytaaaac

    OdpowiedzUsuń
  19. omg !
    i teraz Rose powie Harreh, że jest w cionszy :3333
    HERI TATUŚ <3
    w ciągu czytania mój żołądek robił koziołki :')
    dziękuje Ci bardzo za ten cudowny rozdział :*
    xx

    OdpowiedzUsuń
  20. Udjdvdhdyeudvsydvsuekscsjdg
    Zajebisty !!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham to! jezu ciekawe kiedy powie o tej ciąży już nie mogę się doczekać ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Dawaj szybko nastepny, shnfjckxjdn.

    OdpowiedzUsuń
  23. O jezu boskie dawaj szybko nn <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Aaa.. brak słów :D czekam na next xD

    OdpowiedzUsuń
  25. Zanim mu powie o tej ciąży to pewnie ohoho długo czasuu! :D Albo 9 miesiąc i:
    Rose: Nie Harry! Nie jestem w ciąży! Po prostu przytyłam! :D
    Rozdział mega, mega, mega zajebisty. ;D ~ Hazzowa.N. :3

    OdpowiedzUsuń
  26. Hahhah świetny <3 I super drink haha <3 hnbgisdeqrw3f

    OdpowiedzUsuń
  27. Boski rozdział,dawaj kolejny:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny czekam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  29. O EM DŻI <3 *-* cudowny <3 ~Harzynka <3 ^^

    OdpowiedzUsuń
  30. super tylko zle ze ona nie mowi mu o ciazy przeciez trzeba no :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Więcej , więcej , więcej !!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Dużo mnie ominęło, bo dawno nie czytałam ! <33
    Tyle się tu dzieje...
    Rozdział boski i nowy szablon również :3 ;***
    Proszę o next ->

    OdpowiedzUsuń
  33. Woow, chcę szybko następny, buźka :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Rozdział super ! Tylko troche krótki :( Mam pytanie czy rozdziały nadal beda sie pojawialy w sobote czy niedziele lub ponie dzialek ? Weny :**

    OdpowiedzUsuń
  35. boski roział!
    Ale sem porobiło! I co teraz? Kiedy mu powie o ciąży? Kurcze jestem nakręcona! Czekam na kolejny!
    Buziaki :*
    A.

    OdpowiedzUsuń
  36. Boze, kobieto! Dlaczego w takim momencie!? ...bede płakać.
    Rozdział mega! Niech ta Rose sie w koncu zgodzi , bo mu jaja wybuchnal! ;p czekam na nexta :*

    OdpowiedzUsuń
  37. no no nie wiem co napisać ja? wiecznie rozgadana nie wiem co napisać nowość

    OdpowiedzUsuń
  38. Ohh ja chce w końcu żeby byli razem !! <3 niech ona mu w końcu ulegnie no i powie o dziecku !!! to by było dopełnienie szczęścia !!!
    xx kochana

    OdpowiedzUsuń
  39. wow.. brak mi słów to jest takie dopracowane po prostu podziwiam <3 jestem pełna podziwu naprawdę. Nie mogę doczekać się nexta :*

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetny rozdział :D <3 Ach ten Harry XD

    OdpowiedzUsuń
  41. Uważam, że powinna mu powiedziec o ciąży...

    OdpowiedzUsuń
  42. o boże no nie!
    jak mogłaś nam to zrobić??? w takim momencie!!!!
    ale i tak cię kocham <3
    błagam zlituj się i daj nexta

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam mało czasu ale chciałam skomentować bo wiem że to motywacja. Rozdział jest fajny. Czekam na next ❤
    @agusia5757

    OdpowiedzUsuń
  44. Genialny rozdział z reszta jak kazdy

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K